Spójrz prawdzie w oczy…
Posted on 22. gru, 2009 by Ivo in 1-Znajdź, 2-Zapoznaj, Bez kategorii
Samooszukiwanie – największa głupota, na którą może sobie pozwolić człowiek. Samooszukiwanie zniekształca Twoje poczucie rzeczywistości i sprzyja wyciąganiu błędnych wniosków z realnych przesłanek. Możliwych powodów dla iluzji jest mnóstwo, poczynając od banalnego „Wydaje mi się, że…”, kończąc czymś w rodzaju „Kocham ją”.
Podejdźmy do sprawy na trzeźwo. Rozpatrzmy najczęściej spotykane błędy związane ze zniekształcaniem przez nas rzeczywistości.
1. Modelowanie błędnego stosunku do dziewczyny.
Tłumaczę. Poznawszy kobietę i spędziwszy z nią trochę czasu, w nas sam z siebie uruchamia się proces myślenia, skierowany ku jej osobie. Ten proces może na przykład skończyć się perełkami w rodzaju „Ona mnie potrzymała za rękę, podobam jej się, jest mną zainteresowana!”. No i masz pierwszy błędny wniosek. Zaczynasz budować swój stosunek do kobiety korzystając niepotwierdzonych domysłów. W związku z tym dochodzi do zupełnie innego rozwoju stosunków. Ten błąd leczy się trzeźwym podejściem do związku.
2. Wyciągasz wnioski przed otrzymaniem pełnej informacji.
Przykład takiego podejścia znaleźć można jeszcze łatwiej: „Ona się ubiera dobrze, więc ma bogatego tatuśka lub kochanka”. Wyciągasz błędne wnioski z prawidłowych przesłanek, w rezultacie okłamując sam siebie. Ten błąd leczy się starą dobrą metodą – przez pierwsze 14 dni kontaktu nie dochodzisz do żadnych wniosków, po prostu zbieraj informacje. Informacje można zapisywać na przykład do dziennika. Wnioskujesz później, już po krytycznym okresie zbierania informacji, i najlepiej po potwierdzeniu każdego faktu. Rozumiem, że brzmi to dziwnie, ale możliwość dotarcia do prawidłowego wniosku wzrasta kilkukrotnie!
3. Przenosisz wzór postępowania z jednej osoby na inną.
Ten błąd polega na tym, że przypisujesz nowej znajomej sposób postępowania osób, które znałeś wcześniej. Naturalnie, kobieta z tego najczęściej nie zdaje sobie sprawy. Nie dziw się tylko później jeśli się okaże, że ma dziką alergię na róże, a w łóżku woli lekki masochizm. Ten błąd leczy się poprzez właściwe podejście – a mianowicie, do nowej osoby podchodzisz zawsze z czystą kartką.
4. Nie jesteś uczciwy w stosunku do siebie.
No pewnie, możesz się użalać nad sobą i wszystkim mówić, że ją kochasz. Ale czy jest tak naprawdę? Może, po prostu chcesz seksu? Ale, stworzywszy przekonanie („kocham ją”), zaczynasz postępować według modelu, który powstał w Tobie po przeczytaniu książek, obejrzeniu filmów i doświadczeniu wielu innych rzeczy. A więc stawiając przed sobą jedne cele, a osiągając inne, co otrzymujesz? Właśnie – dwie linie, które są równoległe. I jeśli na końcu jednej się znajduje wspaniały seks, to nie znaczy, że dojdziesz do niego po drugiej linii. Ten błąd leczy się uczciwością w stosunku do siebie – stawiaj przed sobą realne cele, wynikające ze Twoich rzeczywistych pragnień czy potrzeb, a realnie je osiągniesz.
5. Szczęście – to po prostu wynik bardzo dokładnych przygotowań.
Własna odpowiedzialność.
Rozumiem, że ten problem trudno jest ominąć, bo jego rozmiar ma kosmiczne rozmiary, ale: TY, I TYLKO TY JESTEŚ ODPOWIEDZIALNY ZA TO, CO SIĘ Z TOBĄ DZIEJE W TWOIM ŻYCIU.
Trudne, nieprawdaż? Chodzi o to, że Twój świat – to odbicie Twojego stosunku do niego. I jeżeli będziesz pewien siebie i swego świata, Twój świat, Twoja mapa, będą pewne Ciebie. Trzeba po prostu nauczyć się odpowiedzialności, odpowiedzialności za wszystko. Trzeba nauczyć się odpowiadać za swoje słowa, trzeba brać odpowiedzialność za zmiany w sobie, trzeba brać odpowiedzialność za swoje komunikacje, swoje czyny, swoje myśli.
Wszystko w Twoim życiu dzieje się dlatego, że Ty na to pozwalasz. Porównaj sposoby postępowania dwóch rodzajów ludzi: „Chciałem, ale… próbowałem, ale ona… Prawie zrobiłem, ale ona…” i „Zachciałem i spróbowałem, nawet jeżeli ona, zrobiłem wbrew…”.
Masz pełną swobodę wyboru – wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje zmiany i zwycięstwa, lub zostawić innym tę słodką dolę!



Leave a reply