Uwodzenie przez dotyk

Uwodzenie przez dotyk

Posted on 22. gru, 2009 by in 2-Zapoznaj, 4-Zbliż się, Bez kategorii

Dlaczego tak dotyk jest kluczowy w trakcie procesu uwodzenia?

Nasze życie codzienne wypełniają różne sprawy i obowiązki. Męczący reżim dnia powszedniego, rutynowe zajęcia, znane otoczenie, niezmieniające się środowisko i ciągle ta sama rola społeczna – wszystko to kształtuje nasze postrzeganie świata, zmuszając mózg do funkcjonowania w pewien (często – nie najbardziej skuteczny) sposób. Efektywność komunikacji z ludźmi, a także umiejętność prowadzenia pełnowartościowego, ciekawego życia i rozwiązywania najtrudniejszych zadań jest bezpośrednio uzależniona od zdolności mózgu do wykorzystania swoich rezerw i funkcjonowania w najbardziej nietypowych warunkach. Dodatkowe zasoby psychiczne, elastyczność i wydajność mózgu – to wszystko jest niezbędne podczas uwodzenia, zajmowania się biznesem, karierą i sportem. Te dodatkowe zasoby mają wszyscy, ale u wielu osób są one blokowane przez lenistwo, brak doświadczenia i wiedzy lub ograniczane wierzeniami, urazami i negatywnymi doświadczeniami.

Niewielkie są możliwości ciała i psychiki osób, które codziennie doświadczają tego samego, wykonując podobne, często obrzydłe czynności według jednakowych schematów. Nie da się ukryć, że nawykowy zestaw ruchów ciała, słów, stereotypowych myśli ogranicza możliwości twórcze, co prowadzi do wytworzenia niewielkiej liczby skostniałych połączeń nerwowych między komórkami mózgu.

Skuteczna komunikacja i zakończone sukcesem uwodzenie wymaga jednak czegoś więcej. Trzeba wykazać  się elastycznością i delikatnością w kontakcie z partnerem – chociażby po to, by ominąć czyjś stereotypowy sposób postrzegania, poczuć czyjeś prawdziwe „ja”, wyróżnić się wśród szarego tłumu. W tym przypadku standardowe gesty i frazy nie wystarczą.

W celu „włączenia” tajemniczych rezerw ludzkiej psychiki wykorzystywane są najróżniejsze sposoby i metodyy: sport, wycieczki, środki psychoaktywne, egzotyczne praktyki, specjalne narzędzia i niezwykłe otoczenie. Metody te pozwalają zaangażować te mięśnie i nerwy, te struktury mózgu i te poziomy podświadomości, które w zwyczajnych warunkach są uśpione.

Jedną z najmocniejszych technik wywierania wpływu na drugiego człowieka jest oddziaływanie kinestetyczne. Oddziaływanie kinestetyczne (za pomocą bezpośredniego kontaktu z ciałem) jest najstarszą (choć bardzo zahamowaną u współczesnego człowieka) formą kontaktu i komunikacji. Doznania cielesne spotykane są już u najbardziej prymitywnych mięczaków i robaków – w toku ewolucji pojawiły się znacznie wcześniej niż wzrok i słuch. A to oznacza, że bodźce dottykowe są odbierane przez znacznie starsze ewolucyjnie i – co za tym idzie – silniejsze poziomy psychiki.

Dotykając ciała partnera, włączamy jego najbardziej pierwotne, bo ukształtowane setki tysięcy lat temu, instynkty i „programy” psychiczne, takie jak: empatia, chęć pomocy, strach i posłuszeństwo, zaufanie i wzajemne przyciąganie. Doznania cielesne są zawsze ściśle związane z emocjami i nastrojem człowieka. Sygnały wizualne i dźwiękowe świetnie poddają się kontroli świadomości, jednak ciało nie kłamie. Możemy oszukiwać siebie i partnera pięknymi i mądrymi słowami, stworzyć atrakcyjny wygląd i wizerunek, dostarczyć oczom żywy obraz, ale wywołać fałszywe odczucia cielesne jest bardzo trudno.

Równie skomplikowane jest wytworzenie bariery obronnej, zarówno tej świadomej, jak i podświadomej, która miałaby chronić przed emocjonalnymi skutkami dotyku. Można wątpić w autentyczność słów czy szczerość głosu, stworzyć potężną barierę przed manipulacją intelektualną, jednak subtelny, umiejętny dotyk bez trudu ominie każdą barierę umysłową, zmieni w pył wszystkie wypracowane przekonania i przyjęte role społeczne.

Miejska cywilizacja ze swoim siedzącym trybem życia oraz szeregiem społecznych konwenansów hamuje naszą aktywność. Oficjalne i niepisane reguły przyzwoitości ograniczają szansę kontaktu fizycznego z inną osobą. Wynika z tego, że praktycznie każdy nietypowy dotyk (nietypowy dla przedstawiciela naszej kultury) stoi w sprzeczności ze standardowym szablonem odbioru bodźców.

Tak więc cielesne oddziaływanie na drugą osobę może uaktywnić u niej skryte głęboko i bardzo stare mechanizmy komunikacji, jest to innymi słowy działanie na emocje, które umożliwia „obejście” linii obronnej podświadomości nawet w przypadku najbardziej wrednej partnerki, a zarazem potężny i całkowicie bezpłatny sposób pozytywnego „oszołomienia” kobiety, zapewniający klucz do bardzo interesujących i przydatnych stanów psychicznych.

Jest tylko jeden problem. Żyjemy w kulturze, w której z wielu historycznych względów nie jest zbyt mile widziana większość rodzajów kontaktu fizycznego, szczególnie ten między mężczyzną a kobietą. „Tabu” i zakazy dotyczące dotyku leżą tak głęboko w podświadomości, że wielu nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Dlatego czułe pieszczenie lub wymowne obejmowanie dziewczyny, która wpadła nam w oko, nie jest dobrym pomysłem – można być bowiem źle zrozumiane. Jednakże istnieje kilka dostępnych każdemu, oficjalnie aprobowanych przez społeczeństwo, rodzajów kontaktu cielesnego między nieznanymi sobie ludźmi.

Dla kobiet, będących z natury stworzeniami bardzo emocjonalnymi, dotyk jest nie tylko najbardziej zrozumiałym, ale również bardzo naturalnym sposobem komunikowania się z ludźmi. Poobserwuj bliskie ci koleżanki. Na pewno zauważysz, że podczas rozmowy nie tylko ruszają ustami, ale i bez przerwy dotykają się, obejmują, wymieniając tym samym informacje także na poziomie kinestetycznym. Tak więc zapamiętaj jak Biblię, jak Koran, Torę czy Bhagawadgitę następujące zdanie:

Dla kobiety to, że jest dotykana, oznacza, że jest lubiana. W drugą stronę jest dokładnie tak samo – kobieta nigdy nie będzie dotykać osoby, do której nie czuje sympatii.

Tak więc dzięki dotykowi proces komunikacji jest bardziej bezpośredni, intymny, emocjonalny i przepełniony zaufaniem. Zatem jeśli chcemy, aby rozmowa z dziewczyną taka właśnie była, dotykać nie tylko warto, ale i trzeba. Na początek zapoznaj się z podstawową zasadą kinestetyki, która brzmi prosto i dobitnie:

Im wcześniej zaczniesz dotykać dziewczynę, tym szybciej ją uwiedziesz.

Najlepiej byłoby, gdyby znajomość w ogóle zaczęła się od dotyku. Jak? To proste. Użyj jednego z najpospolitszych wzorców kulturowych. Wyciągnij do niej rękę, dokładnie tak samo, jak robisz to, witając się z mężczyzną, i przedstaw się. Jest prawie pewne, że wasza znajomość rozpocznie się od uścisku ręki. Z doświadczenia wiadomo, że najlepiej jest, gdy nawiązanie kontaktu dotykowego nastąpi w ciągu minuty, okres krytyczny wynosi pięć minut.

W ciągu tej właśnie minuty swoim dotykiem dajesz jasno do zrozumienia kobiecie, a właściwie jej nieświadomości, że spodobała ci się.  Obserwując naturalne reakcje jej organizmu otrzymasz też natychmiastową odpowiedź, jak dana dziewczyna odnosi się do ciebie. Jeśli po nawiązaniu kontaktu dotykowego dostrzeżesz oznaki sympatii – wszystko idzie dobrze. Jeśli zaś twój dotyk sprawi, że dziewczyna odskoczy na metr – czas zrozumieć, że na razie wasze stosunki układają się w sposób raczej napięty.

Już wkrótce o kolejności, w jakiej należy dotykać dziewczynę, a także o rodzajach dotyku. Sprawa jest w rzeczywistości prosta, jednak opis dotyku bez możliwości prezentacji na żywym organiźmie to chyba najtrudniejsza rzecz, z jaką dotychczas się zmagałem.

Tags: , ,

3 Comments

Michaello

05. sie, 2010

Świetny artykuł, który dotyka sedna sprawy. W ten sposób nie dajesz kobiecie chwili na zawahanie, zmianę decyzji, wątpliwości. Ja bym powiedział: ,,nie ma omotania bez dotykania”:)

[...] głosem, powinien brzmieć seksownie i zachęcająco. Teraz pora na odrobinę dotyku (patrz też: Uwodzenie przez dotyk). Tutaj również liczy się brak nachalności i subtelność. Może to być zatem przypadkowe [...]

Marek B.

07. paź, 2011

A co z dotykiem na 1wszym spotkaniu?

Leave a reply