<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BetheMan</title>
	<atom:link href="http://betheman.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://betheman.pl</link>
	<description>Darmowe materiały związane z podrywaniem kobiet</description>
	<lastBuildDate>Wed, 07 Jul 2010 08:24:35 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Strefy dostępu do ciała</title>
		<link>http://betheman.pl/2010/07/07/strefy-dostepu-do-ciala/</link>
		<comments>http://betheman.pl/2010/07/07/strefy-dostepu-do-ciala/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Jul 2010 01:49:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ivo</dc:creator>
				<category><![CDATA[4-Zbliż się]]></category>
		<category><![CDATA[5-Zakończ]]></category>
		<category><![CDATA[dotyk]]></category>
		<category><![CDATA[strefy dotyku]]></category>
		<category><![CDATA[uwodzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betheman.pl/?p=70</guid>
		<description><![CDATA[U każdego zwykłego człowieka w podkorowych obszarach mózgu zapisane są strefy dostępu do ciała. Nie pchamy się przecież do tego, aby objąć całkowicie nieznaną osobę, utrzymujemy raczej pewien dystans, zaś ze swoją ukochaną śpimy w mocnych uściskach. W przypadku kobiet strefy dostępu do ciała można podzielić na kilka grup. Podczas uwodzenia nasze zadanie będzie bardzo proste - musimy stopniowo przechodzić...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: right;"><em>Mamy nowy kryzys w medycynie. Lekarze alarmują, że wielu mężczyzn jest uczulonych na lateksowe prezerwatywy. Jako reakcja alergiczna występuje u nich duża opuchlizna penisa. Tylko że nie rozumiem, w czym tkwi problem.</em><br />
Dustin Hoffman</p>
<p>U każdego zwykłego człowieka w podkorowych obszarach mózgu zapisane są strefy dostępu do ciała. Nie pchamy się przecież do tego, aby objąć całkowicie nieznaną osobę, utrzymujemy raczej pewien dystans, zaś ze swoją ukochaną śpimy w mocnych uściskach. W przypadku kobiet strefy dostępu do ciała można podzielić na kilka grup. Podczas uwodzenia nasze zadanie będzie bardzo proste – musimy stopniowo przechodzić od jednej strefy dostępu do drugiej, aż wreszcie będziemy mieli absolutne prawo dotyku, uprawiania seksu, będziemy mogli prawie wszystko. Na początek omówimy poszczególne strefy dostępu:</p>
<p>1. Społeczna. Ta strefa jest dostępna każdemu, chociaż czasami dotyk tych obszarów wywołuje u danego człowieka zgrzytanie zębów. To dłonie, ręce, czasem ramiona. Kontakt z tymi częściami ciała jest dopuszczalny bez ograniczeń, na przykład w transporcie publicznym. To nie znaczy, że możesz dotykać, ile chcesz. To znaczy jedynie, że taki dotyk jest tolerowany.</p>
<p>2. Codzienna. To strefa zarezerwowana dla znajomych. Całe ręce, górna część pleców, kolana. Można na przykład chwycić delikatnie za kolano, aby zwrócić podczas rozmowy na coś uwagę, ewentualnie poklepać po ramieniu w charakterze przyjaznego gestu.</p>
<p>3. Przyjacielska. Strefa dostępu przeznaczona dla bliskich znajomych lub potencjalnych partnerów seksualnych. To zarazem etap pośredni między przyjaźnią a seksem. W tę strefę wchodzą całe plecy, brzuch, twarz, zewnętrzna strona ud, włosy. Śmiało można przejść do pocałunków.</p>
<p>4. Strefa gier seksualnych. Piersi, pośladki, wewnętrzna strona ud. W czasie pocałunku można chwycić dziewczynę za pupę, wzmacniając cały efekt.</p>
<p>5. Petting górny. Możemy dotykać nagich piersi, kierować ręce w okolice majteczek, całować, pozwalamy też naszej pani dotykać nas w okolicy członka.</p>
<p>6. Test na mokre palce – petting bezpośredni. Twoje palce są w jej pochwie, wykonując różne ekscytujące ruchy. Ogólnie rzecz biorąc, oznacza to oczywistą zgodę na seks ze strony kobiety.</p>
<p>7. Intymna. Seks w różnych formach i pozycjach. Ograniczenia w zasadzie już nie istnieją, z wyjątkiem tych indywidualnych. To znaczy, że danej pani może coś się nie podobać, o czym cię poinformuje. Zazwyczaj nie wolno tej rzeczy robić nie tylko tobie, nie wolno tego robić w ogóle. Typowy przykład – seks analny.A zatem druga randka będzie polegać na płynnym przechodzeniu od jednego poziomu do drugiego, dosłownie jakbyś wspinał się po schodach do samego nieba.</p>
<p>Teraz kilka uwag. Co zrobić, jeśli trochę się zagalopujesz w swoim podrywie i – przechodząc na przykład do dotyku piersi – zauważysz u dziewczyny lekkie napięcie? Odpowiedź jest bardzo prosta. Zaobserwowawszy opór lub negatywną reakcję wróć do poprzedniego poziomu i wzmocnij swoje oddziaływanie na tym właśnie poziomie, zwiększając ilość dotyku i władając w niego więcej emocji. Niemniej wskazane jest zastanowienie się nad stanem waszej relacji. Nie zapomniałeś oby przypadkiem o komplementach i pochwałach?</p>
<p>Kolejna interesująca uwaga nosi nazwę &#8222;utrzymanie pozycji&#8221; &#8211; tak samo jak w grach komputerowych. Jeśli masz już dostęp do jednego z poziomów, zachowujesz go do następnego spotkania, czy nawet na kilka randek. To znaczy, że jeśli zakończyłeś spotkanie pocałunkami i pieszczotami, to następnym razem szybko będziesz mógł wrócić do tego poziomu. Należy pamiętać, że nie są potrzebne naciski – wystarczy delikatnie przypomnieć dziewczynie o tym, że masz już dostęp do jej ciała na danym poziomie. Możesz to zrobić, powtarzając całą procedurę, ale o wiele szybciej niż za pierwszym razem – a więc znów dotyk społeczny, przyjacielski i tak dalej.</p>
<p>OK, kwestia poziomów dostępu już załatwiona. Masz już gotową strategię, jak nawiązać kontakt dotykowy, jak przeprowadzić drugi etap uwodzenia. Pozostaje przejść do taktyki, to jest opowiedzieć o sprytnych technikach gwarantujących sukces w procesie uwodzenia. O tym jednak będzie mowa trochę później.</p>
<p>© Filip &#8222;Mankubus&#8221; Bogaczew, twórca <a title="Szkoła uwodzenia RMSU" href="http://rmsu.pl" target="_blank">szkoły uwodzenia RMSU</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betheman.pl/2010/07/07/strefy-dostepu-do-ciala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdy kobieta pluje na związek&#8230;</title>
		<link>http://betheman.pl/2010/06/12/gdy-kobieta-pluje-na-zwiazek/</link>
		<comments>http://betheman.pl/2010/06/12/gdy-kobieta-pluje-na-zwiazek/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Jun 2010 14:44:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ivo</dc:creator>
				<category><![CDATA[3-Zainteresuj]]></category>
		<category><![CDATA[4-Zbliż się]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[nieudane związki]]></category>
		<category><![CDATA[uwodzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betheman.pl/?p=55</guid>
		<description><![CDATA[Życie bez tej kobiety nie ma dla Ciebie sensu. Żyjesz od spotkania do spotkania, wydajesz pieniądze bez opamiętania, jesteś gotowy użyć wszelkich możliwych sposobów by ją uwieść, włącznie z podarowaniem gwiazdki z nieba.  Ona z kolei wprawdzie nie jest obojętna na Twoje względy, ale przejawia jakieś dziwne niezdecydowanie. Pokornie czekasz na dzień, kiedy w końcu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Życie bez tej kobiety nie ma dla Ciebie sensu. Żyjesz od spotkania do spotkania, wydajesz pieniądze bez opamiętania, jesteś gotowy użyć wszelkich możliwych sposobów by ją uwieść, włącznie z podarowaniem gwiazdki z nieba.  Ona z kolei wprawdzie nie jest obojętna na Twoje względy, ale przejawia jakieś dziwne niezdecydowanie. Pokornie czekasz na dzień, kiedy w końcu da Ci jakiś sygnał. A sygnału jak nie było, tak  nie ma&#8230;</p>
<p>Gdy dziewczyna, słysząc pytanie: “czy mnie kochasz?”, zagadkowo milczy, nie należy jej milczenia odbierać jako odpowiedź twierdzącą. Oto kilka objawów świadczących o tym, że jesteś po prostu wodzony za nos, a Twój podryw nie jest skuteczny.</p>
<p><strong>1)    Mówi, że “kocha Ciebie inaczej”.</strong> Jeśli wydaje się być księżniczką, to jeszcze nic. Ale jeśli w Twej obecności wydaje się sobie samej księżniczką – Twoje szanse są zerowe. To, że wypowiada słowo “miłość”, nie ma żadnego znaczenia. Nie warto myśleć, że kobieta różni się od mężczyzny bardziej, niż chomik od traktora, jednak nie da się ukryć, że o różnych odmianach miłości kobiety mówią dziesięć razy częściej niż mężczyźni. Jeśli z jednakową siłą kocha Ciebie, swego kota imieniem Banderas, piosenkarkę Jennifer Lopez i lody “Koral” – na kupno obrączki zaręczynowej jest za wcześnie. Jeśli na dodatek uparcie powtarza, że kocha Cię jak przyjaciela (brata, szwagra, dziadka, babcię), głośno cmoka w policzek i wyraźnie krzywi się, słysząc najmniejszą aluzję dotyczącą seksu – znaczy to, że jesteś fajnym chłopakiem, ale na myśl o czymś więcej niż przyjaźń z Tobą ma mdłości.</p>
<p><strong>2)    Raz Cię uwodzi, innym razem odtrąca.</strong> Po wieczorze mile spędzonym przy winie i romantycznej muzyce w restauracji stała się uległa, całowaliście się pod księżycem całą noc aż do rana. Potem odwiozłeś ją do domu, upajając się zwycięstwem. A nazajutrz okazuje się, że Twoje uwodzenie do niczego nie doprowadziło. Podczas spotkania z Tobą jest &#8211; jak dotychczas &#8211; miła, lecz chłodna, a przy próbie pocałunku odsuwa się i robi zdziwione oczy, a Tobie zaczyna się wydawać, że ta noc miłości tylko Ci się przyśniła. Choć w Twoim sercu płonie ogień, również zaczynasz odczuwać dystans. Wtedy ona staje się dziwnie czuła, robi wiele obiecujące aluzje i namiętnie dotyka ręką Twego ramienia. Jednak wystarczy, że uwierzysz w jej gierki i znowu staniesz się romantykiem, sytuacja wraca do stanu początkowego: znowu jesteś traktowany jak natrętne szczenię, które zamierza skoczyć na stół i chwycić pieczeń. Pogódź się ze smutną prawdą: jesteś dla niej żywym materiałem ćwiczeniowym, wykorzystywanym w celu podniesienia umiejętności skutecznego flirtowania i podrywania.</p>
<p><strong>3)    Niczego Ci nie ofiarowuje lub odwzajemnia Twoje podarunki nic nieznaczącymi drobiazgami.</strong> Prezenty to bardzo ważny indykator na poziomie stosunków partnerskich. Mniej straszną rzeczą jest chyba wręczenie na sylwestrowej zabawie koronkowego stanika żonie dyrektora, niż otrzymanie na Walentynki od swej wybranki pudełeczka spinaczy biurowych lub “Poradnika młodego ateisty”. Gdy podarki nie są intymne – intymne nie są też relacje. Gdy w rewanżu za swoje podarunki od serca dostajesz jakieś cudeńko typu “nie pluj na mnie, jeszcze Ci się przydam”, najprawdopodobniej kobiecie nie zależy na tym, by sprawić Ci radość i tym samym podpowiedzieć, że możesz sięgnąć po inne, słodsze prezenty. Gdy dajesz jej perfumy, a ona Tobie gumę do żucia lub też Ty wręczasz jej swoje zdjęcie w różowych stringach-kąpielówkach, zaś ona odwdzięcza się chińskim terminarzem – to znaczy, że jesteś dla niej tak samo ważny, jak sąsiad z naprzeciwka.</p>
<p><strong>4)    Po kłótni zawsze prosisz pierwszy o wybaczenie.</strong> Przypuśćmy, że Twoje kochanie, wcielając się w rolę doświadczonego nawigatora, przy prędkości 120 km na godzinę rozkłada mapę drogową, zasłaniając całą szybę przednią w samochodzie. Wtedy z Twoich ust wyrywa się kilka okraszonych silnymi emocjami słów. Czy na drugi dzień biegniesz do niej z kwiatami i czekoladkami? A gdy zastajesz ją całującą się z jakimś fircykiem, który niszczy Twoją fryzurę swoimi butami, czy wtedy to Ty błagasz ją, aby o wszystkim zapomniała i przebaczyła? Gdy zaś spóźni się na randkę półtorej godziny, czy nie Ty okażesz się winowajcą, który musi ponieść surowe konsekwencje w rodzaju zakazu trzymania jej płaszcza w czasie wizyty w damskiej toalecie? Jeśli odpowiedź na te pytania brzmi “tak” – znaczy to, że Wasze relacje nie można nazwać partnerskimi. Jesteś zwyczajnie niedoceniany.</p>
<p><strong>5)    Wasza relacja od dłuższego czasu tkwi w martwym punkcie.</strong> Jeśli utknęliście na poziomie “kino i lunapark” – to koniec. Nawet jeśli zatrzymaliście się na etapie regularnego (raz w tygodniu, w piątki od 19.00 do 19.15) seksu w szatni klubu sportowego – to również taką sytuację nie można określić mianem pełnowartościowej więzi. Jeśli robisz ze swej strony wszystko,  aby zmniejszyć odległość między Wami, a ona po cichu sabotuje wszystkie Twoje wysiłki – to bardzo niebezpieczny objaw. W tym przypadku kobiece niezdecydowanie jest skomplikowanym i nudnym sposobem na to, aby dać Ci do zrozumienia, że nie jest Tobą zainteresowana, ale brakuje jej powodu, by Cię rzucić. Jeśli pół roku nie wystarczyło, aby zrobić krok do przodu – prawdopodobnie nie zrobi go nigdy… Jeśli czujesz, że od dawna boksujecie w tym samym miejscu – znaczy to, że pod kołami macie coś, co bardzo przypomina błoto.</p>
<p><strong>6)    Opowiada Ci o innym facecie.</strong> Ty oczywiście uważasz, że to objaw szczególnego zaufania, jakie panuje między Wami. Tłumiąc w sobie zazdrość, pokornie znosisz wieczorne opowieści o tym, jak źle ją potraktował jakiś potwór. Masz nadzieję, że kiedyś doceni Twą wierność i Twe oddanie, które to przymioty różnią się na Twoją korzyść od obyczajów bohatera jej romansu, a wtedy rzuci Ci się w objęcia. Jeśli trafiła Ci się panna ze “świętym ogniem” w piersi, to jeszcze stanie przed Tobą i, przybierając dramatyczną pozę,  zacznie barwnie opisywać swoją walkę duchową: “Wyrwę to uczucie ze swego serca! Pokonam tę poniżająca słabość! Mam mężczyznę, który mnie rozumie i kocha. Lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. Powinnam, mogę, udowodnię&#8230;”, itd.  Informuję wielbicieli takich spektakli: wszystko to oznacza, że jesteś dla niej jeszcze jedną “przyjaciółką”, której można wymownie pokazać swoje cierpienie (nie udało jej się “przebić” na profesjonalną scenę). Jej serce należy jednak do kogoś innego.</p>
<p><strong>7)    Dzwoni do Ciebie tylko wtedy, gdy czegoś chce.</strong> Myślisz, że jeśli kontaktuje się z Tobą kilka razy w tygodniu, to jest to wystarczający dowód na to, że zakochała się w Tobie po uszy. Jeśli się zastanowisz, to zdasz sobie sprawę z tego, że każdy jej telefon zaczyna się frazą: “Czy mógłbyś&#8230;”, “Czy mogę Cię prosić&#8230;”, “Masz może&#8230;”. Wprawdzie okresowo przejawia inicjatywę, proponując spotkanie, ale tylko po to, aby razem coś zrobić: przywieźć z daczy fotel, naprawić odkurzacz, zainstalować program komputerowy pt. “Sztuka makijażu strategicznego” lub potruć szczury w piwnicy. Czy nie ma bardziej romantycznych zajęć dla zakochanej pary? Jednak ani razu nie zapragnęła Cię zobaczyć bez jakiegokolwiek palącego powodu. Jesteś dumny z tego, że bez Ciebie nie może sobie poradzić. No cóż, to prawda, jesteś dla niej biurem bezpłatnych usług, taksówką, bankiem w jednej osobie. Jednak o miłości nie ma mowy, jest jej z Tobą po prostu wygodnie.</p>
<p><strong>8)    Śmieje się z Ciebie.</strong> Twoja wybranka nie przepuszcza okazji, aby naostrzyć na Tobie swój, już i tak ostry jak brzytwa, języczek? Lub zanosi się śmiechem, gdy w jej obecności ktoś inny ćwiczy swój niewybredny dowcip, którego tematem jest Twój wzrost, miejsce pracy, kształt nosa, stan portfela czy też oryginalna fryzura Twojej mamy? Nie myśl przypadkiem, że jest po prostu wesoła i dowcipna, a prześmiewcze słowa są tylko drganiami powietrza, które nic nie znaczą, gdyż w głębi serca kocha Cię szczerze i głęboko. Miłość – grób dla poczucia humoru. Spójrz na siebie: jeśli ktoś w Twojej obecności powie, że Twoja wybranka jest podobna do Kubusia Puchatka, któremu na siłę zrobiono pedikiur, nie wybuchniesz przecież śmiechem, a raczej wycelujesz w najwrażliwsze miejsce znieważyciela. Jeśli kobieta spokojnie lub nawet z entuzjazmem pozwala innym Ciebie wyśmiewać, sama nie zostając w tyle, to z pewnością nie tylko Cię nie kocha, ale i nie szanuje.</p>
<p><strong>9)    Przejawia zainteresowanie Twoją osobą tylko wtedy, gdy czuje, że możesz jej się wyślizgnąć.</strong> Dopóki jest przekonana w kwestii tego, że kochasz ją na zabój, nie próbuje nawet sprawiać wrażenia, że Cię potrzebuje. Wyciera o Ciebie buty i obraża Cię w obecności Twoich przyjaciół. Nawet ślepiec zauważy, że Twoja miłość jest beznadziejna. W jakimś momencie buntujesz się i posyłasz ją do wszystkich diabłów (ma się rozumieć, nie na głos przy całym tym zacnym towarzystwie, co zrobiłby krzywonogi kowboj w zakurzonym kapeluszu, a do siebie, sam na sam, przy piątej puszce piwa). Przestajesz biegać za tą królową śniegu, poznajesz sympatyczną dziewczynę i powolutku zaczynasz czuć się lepiej. I nagle Twoja dama do Ciebie dzwoni i uroczyście oświadcza, że rozbiłeś na drobne kawałki jej czułe serce. W najcięższych przypadkach pojawia się u Ciebie w domu, policzkuje niewinną następczynię i tajemniczo przebąkuje o samobójstwie. Skruszony, szybciutko wracasz na swoje poprzednie miejsce u jej stóp. Sądzisz, że jeśli jest o Ciebie zazdrosna, to Cię kocha. Jednak w rzeczywistości to nie zazdrość – to zwyczajny instynkt posiadania, który nagle owładnął właścicielką.</p>
<p><strong>10)    Całkowicie nie obchodzi ją Twoja kariera.</strong> Źle, gdy kobieta interesuje się wyłącznie statusem finansowym swego mężczyzny. Jeszcze gorzej, gdy wcale się nim nie interesuje. Bezinteresowność kochającej kobiety zasadniczo różni się do obojętności postronnego człowieka, którego zupełnie nie obchodzą Twoje sukcesy i niepowodzenia. Jeśli boisz się, że lada dzień dostaniesz wymówienie z pracy, a ona zaczyna mówić o podłej fryzjerce, która “zrobiła zupełnie nie taką fryzurę, jak powinna” – najwidoczniej Twoje problemy w żaden sposób nie są w stanie naruszyć jej równowagi duchowej. Zaś gdy robi aferę dlatego, że nie możesz jej odprowadzić na imprezę z powodu nocnego dyżuru w pracy – wszystko wskazuje na to, że zupełnie nie wiąże swoich planów życiowych z Twoją karierą. Najprawdopodobniej nie ma żadnych planów w związku z Tobą, a Twoje życie jest dla niej tak samo obce, jak najdalsza galaktyka. Wybuchła tam globalna wojna atomowa? Trudno. Oby tylko nie popsuła jej fryzury.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betheman.pl/2010/06/12/gdy-kobieta-pluje-na-zwiazek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwodzenie przez dotyk</title>
		<link>http://betheman.pl/2009/12/22/uwodzenie-przez-dotyk-2/</link>
		<comments>http://betheman.pl/2009/12/22/uwodzenie-przez-dotyk-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 19:13:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ivo</dc:creator>
				<category><![CDATA[2-Zapoznaj]]></category>
		<category><![CDATA[4-Zbliż się]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[dotyk]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[uwodzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betheman.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego tak dotyk jest kluczowy w trakcie procesu uwodzenia? Nasze życie codzienne wypełniają różne sprawy i obowiązki. Męczący reżim dnia powszedniego, rutynowe zajęcia, znane otoczenie, niezmieniające się środowisko i ciągle ta sama rola społeczna – wszystko to kształtuje nasze postrzeganie świata, zmuszając mózg do funkcjonowania w pewien (często &#8211; nie najbardziej skuteczny) sposób. Efektywność komunikacji [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dlaczego tak dotyk jest kluczowy w trakcie procesu uwodzenia?<br />
</strong></p>
<p>Nasze życie codzienne wypełniają różne sprawy i obowiązki. Męczący reżim dnia powszedniego, rutynowe zajęcia, znane otoczenie, niezmieniające się środowisko i ciągle ta sama rola społeczna – wszystko to kształtuje nasze postrzeganie świata, zmuszając mózg do funkcjonowania w pewien (często &#8211; nie najbardziej skuteczny) sposób. Efektywność komunikacji z ludźmi, a także umiejętność prowadzenia pełnowartościowego, ciekawego życia i rozwiązywania najtrudniejszych zadań jest bezpośrednio uzależniona od zdolności mózgu do wykorzystania swoich rezerw i funkcjonowania w najbardziej nietypowych warunkach. Dodatkowe zasoby psychiczne, elastyczność i wydajność mózgu – to wszystko jest niezbędne podczas uwodzenia, zajmowania się biznesem, karierą i sportem. Te dodatkowe zasoby mają wszyscy, ale u wielu osób są one blokowane przez lenistwo, brak doświadczenia i wiedzy lub ograniczane wierzeniami, urazami i negatywnymi doświadczeniami.</p>
<p>Niewielkie są możliwości ciała i psychiki osób, które codziennie doświadczają tego samego, wykonując podobne, często obrzydłe czynności według jednakowych schematów. Nie da się ukryć, że nawykowy zestaw ruchów ciała, słów, stereotypowych myśli ogranicza możliwości twórcze, co prowadzi do wytworzenia niewielkiej liczby skostniałych połączeń nerwowych między komórkami mózgu.</p>
<p>Skuteczna komunikacja i zakończone sukcesem uwodzenie wymaga jednak czegoś więcej. Trzeba wykazać  się elastycznością i delikatnością w kontakcie z partnerem – chociażby po to, by ominąć czyjś stereotypowy sposób postrzegania, poczuć czyjeś prawdziwe &#8222;ja&#8221;, wyróżnić się wśród szarego tłumu. W tym przypadku standardowe gesty i frazy nie wystarczą.</p>
<p>W celu &#8222;włączenia&#8221; tajemniczych rezerw ludzkiej psychiki wykorzystywane są najróżniejsze sposoby i metodyy: sport, wycieczki, środki psychoaktywne, egzotyczne praktyki, specjalne narzędzia i niezwykłe otoczenie. Metody te pozwalają zaangażować te mięśnie i nerwy, te struktury mózgu i te poziomy podświadomości, które w zwyczajnych warunkach są uśpione.</p>
<p>Jedną z najmocniejszych technik wywierania wpływu na drugiego człowieka jest oddziaływanie kinestetyczne. Oddziaływanie kinestetyczne (za pomocą bezpośredniego kontaktu z ciałem) jest najstarszą (choć bardzo zahamowaną u współczesnego człowieka) formą kontaktu i komunikacji. Doznania cielesne spotykane są już u najbardziej prymitywnych mięczaków i robaków &#8211; w toku ewolucji pojawiły się znacznie wcześniej niż wzrok i słuch. A to oznacza, że bodźce dottykowe są odbierane przez znacznie starsze ewolucyjnie i – co za tym idzie &#8211; silniejsze poziomy psychiki.</p>
<p>Dotykając ciała partnera, włączamy jego najbardziej pierwotne, bo ukształtowane setki tysięcy lat temu, instynkty i &#8222;programy&#8221; psychiczne, takie jak: empatia, chęć pomocy, strach i posłuszeństwo, zaufanie i wzajemne przyciąganie. Doznania cielesne są zawsze ściśle związane z emocjami i nastrojem człowieka. Sygnały wizualne i dźwiękowe świetnie poddają się kontroli świadomości, jednak ciało nie kłamie. Możemy oszukiwać siebie i partnera pięknymi i mądrymi słowami, stworzyć atrakcyjny wygląd i wizerunek, dostarczyć oczom żywy obraz, ale wywołać fałszywe odczucia cielesne jest bardzo trudno.</p>
<p>Równie skomplikowane jest wytworzenie bariery obronnej, zarówno tej świadomej, jak i podświadomej, która miałaby chronić przed emocjonalnymi skutkami dotyku. Można wątpić w autentyczność słów czy szczerość głosu, stworzyć potężną barierę przed manipulacją intelektualną, jednak subtelny, umiejętny dotyk bez trudu ominie każdą barierę umysłową, zmieni w pył wszystkie wypracowane przekonania i przyjęte role społeczne.</p>
<p>Miejska cywilizacja ze swoim siedzącym trybem życia oraz szeregiem społecznych konwenansów hamuje naszą aktywność. Oficjalne i niepisane reguły przyzwoitości ograniczają szansę kontaktu fizycznego z inną osobą. Wynika z tego, że praktycznie każdy nietypowy dotyk (nietypowy dla przedstawiciela naszej kultury) stoi w sprzeczności ze standardowym szablonem odbioru bodźców.</p>
<p>Tak więc cielesne oddziaływanie na drugą osobę może uaktywnić u niej skryte głęboko i bardzo stare mechanizmy komunikacji, jest to innymi słowy działanie na emocje, które umożliwia &#8222;obejście&#8221; linii obronnej podświadomości nawet w przypadku najbardziej wrednej partnerki, a zarazem potężny i całkowicie bezpłatny sposób pozytywnego „oszołomienia” kobiety, zapewniający klucz do bardzo interesujących i przydatnych stanów psychicznych.</p>
<p>Jest tylko jeden problem. Żyjemy w kulturze, w której z wielu historycznych względów nie jest zbyt mile widziana większość rodzajów kontaktu fizycznego, szczególnie ten między mężczyzną a kobietą. &#8222;Tabu&#8221; i zakazy dotyczące dotyku leżą tak głęboko w podświadomości, że wielu nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia. Dlatego czułe pieszczenie lub wymowne obejmowanie dziewczyny, która wpadła nam w oko, nie jest dobrym pomysłem – można być bowiem źle zrozumiane. Jednakże istnieje kilka dostępnych każdemu, oficjalnie aprobowanych przez społeczeństwo, rodzajów kontaktu cielesnego między nieznanymi sobie ludźmi.</p>
<p>Dla kobiet, będących z natury stworzeniami bardzo emocjonalnymi, dotyk jest nie tylko najbardziej zrozumiałym, ale również bardzo naturalnym sposobem komunikowania się z ludźmi. Poobserwuj bliskie ci koleżanki. Na pewno zauważysz, że podczas rozmowy nie tylko ruszają ustami, ale i bez przerwy dotykają się, obejmują, wymieniając tym samym informacje także na poziomie kinestetycznym. Tak więc zapamiętaj jak Biblię, jak Koran, Torę czy Bhagawadgitę następujące zdanie:</p>
<p>Dla kobiety to, że jest dotykana, oznacza, że jest lubiana. W drugą stronę jest dokładnie tak samo &#8211; kobieta nigdy nie będzie dotykać osoby, do której nie czuje sympatii.</p>
<p>Tak więc dzięki dotykowi proces komunikacji jest bardziej bezpośredni, intymny, emocjonalny i przepełniony zaufaniem. Zatem jeśli chcemy, aby rozmowa z dziewczyną taka właśnie była, dotykać nie tylko warto, ale i trzeba. Na początek zapoznaj się z podstawową zasadą kinestetyki, która brzmi prosto i dobitnie:</p>
<p>Im wcześniej zaczniesz dotykać dziewczynę, tym szybciej ją uwiedziesz.</p>
<p>Najlepiej byłoby, gdyby znajomość w ogóle zaczęła się od dotyku. Jak? To proste. Użyj jednego z najpospolitszych wzorców kulturowych. Wyciągnij do niej rękę, dokładnie tak samo, jak robisz to, witając się z mężczyzną, i przedstaw się. Jest prawie pewne, że wasza znajomość rozpocznie się od uścisku ręki. Z doświadczenia wiadomo, że najlepiej jest, gdy nawiązanie kontaktu dotykowego nastąpi w ciągu minuty, okres krytyczny wynosi pięć minut.</p>
<p>W ciągu tej właśnie minuty swoim dotykiem dajesz jasno do zrozumienia kobiecie, a właściwie jej nieświadomości, że spodobała ci się.  Obserwując naturalne reakcje jej organizmu otrzymasz też natychmiastową odpowiedź, jak dana dziewczyna odnosi się do ciebie. Jeśli po nawiązaniu kontaktu dotykowego dostrzeżesz oznaki sympatii &#8211; wszystko idzie dobrze. Jeśli zaś twój dotyk sprawi, że dziewczyna odskoczy na metr – czas zrozumieć, że na razie wasze stosunki układają się w sposób raczej napięty.</p>
<p>Już wkrótce o kolejności, w jakiej należy dotykać dziewczynę, a także o rodzajach dotyku. Sprawa jest w rzeczywistości prosta, jednak opis dotyku bez możliwości prezentacji na żywym organiźmie to chyba najtrudniejsza rzecz, z jaką dotychczas się zmagałem.</p>
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<p><!--Session data--></p>
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betheman.pl/2009/12/22/uwodzenie-przez-dotyk-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Spójrz prawdzie w oczy&#8230;</title>
		<link>http://betheman.pl/2009/12/22/spojrz-prawdzie-w-oczy/</link>
		<comments>http://betheman.pl/2009/12/22/spojrz-prawdzie-w-oczy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 18:45:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ivo</dc:creator>
				<category><![CDATA[1-Znajdź]]></category>
		<category><![CDATA[2-Zapoznaj]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[nieudane związki]]></category>
		<category><![CDATA[odpowiedzialność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betheman.pl/?p=30</guid>
		<description><![CDATA[Samooszukiwanie – największa głupota, na którą może sobie pozwolić człowiek. Samooszukiwanie zniekształca Twoje poczucie rzeczywistości i sprzyja wyciąganiu błędnych wniosków z realnych przesłanek. Możliwych powodów dla iluzji jest mnóstwo, poczynając od banalnego „Wydaje mi się, że…”, kończąc czymś w rodzaju „Kocham ją”. Podejdźmy do sprawy na trzeźwo. Rozpatrzmy najczęściej spotykane błędy związane ze zniekształcaniem przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Samooszukiwanie – największa głupota, na którą może sobie pozwolić człowiek. Samooszukiwanie zniekształca Twoje poczucie rzeczywistości i sprzyja wyciąganiu błędnych wniosków z realnych przesłanek. Możliwych powodów dla iluzji jest mnóstwo, poczynając od banalnego „Wydaje mi się, że…”, kończąc czymś w rodzaju „Kocham ją”.</p>
<p>Podejdźmy do sprawy na trzeźwo. Rozpatrzmy najczęściej spotykane błędy związane ze zniekształcaniem przez nas rzeczywistości.</p>
<p>1. Modelowanie błędnego stosunku do dziewczyny.</p>
<p>Tłumaczę. Poznawszy kobietę i spędziwszy z nią trochę czasu, w nas sam z siebie uruchamia się proces myślenia, skierowany ku jej osobie. Ten proces może na przykład skończyć się perełkami w rodzaju „Ona mnie potrzymała za rękę, podobam jej się, jest mną zainteresowana!”. No i masz pierwszy błędny wniosek. Zaczynasz budować swój stosunek do kobiety korzystając niepotwierdzonych domysłów. W związku z tym dochodzi do zupełnie innego rozwoju stosunków. Ten błąd leczy się trzeźwym podejściem do związku.</p>
<p>2. Wyciągasz wnioski przed otrzymaniem pełnej informacji.</p>
<p>Przykład takiego podejścia znaleźć można jeszcze łatwiej: „Ona się ubiera dobrze, więc ma bogatego tatuśka lub kochanka”. Wyciągasz błędne wnioski z prawidłowych przesłanek, w rezultacie okłamując sam siebie. Ten błąd leczy się starą dobrą metodą – przez pierwsze 14 dni kontaktu nie dochodzisz do żadnych wniosków, po prostu zbieraj informacje. Informacje można zapisywać na przykład do dziennika. Wnioskujesz później, już po krytycznym okresie zbierania informacji, i najlepiej po potwierdzeniu każdego faktu. Rozumiem, że brzmi to dziwnie, ale możliwość dotarcia do prawidłowego wniosku wzrasta kilkukrotnie!</p>
<p>3. Przenosisz wzór postępowania z jednej osoby na inną.</p>
<p>Ten błąd polega na tym, że przypisujesz nowej znajomej sposób postępowania osób, które znałeś wcześniej. Naturalnie, kobieta z tego najczęściej nie zdaje sobie sprawy. Nie dziw się tylko później jeśli się okaże, że ma dziką alergię na róże, a w łóżku woli lekki masochizm. Ten błąd leczy się poprzez właściwe podejście – a mianowicie, do nowej osoby podchodzisz zawsze z czystą kartką.</p>
<p>4. Nie jesteś uczciwy w stosunku do siebie.</p>
<p>No pewnie, możesz się użalać nad sobą i wszystkim mówić, że ją kochasz. Ale czy jest tak naprawdę? Może, po prostu chcesz seksu? Ale, stworzywszy przekonanie („kocham ją”), zaczynasz postępować według modelu, który powstał w Tobie po przeczytaniu książek, obejrzeniu filmów i doświadczeniu wielu innych rzeczy. A więc stawiając przed sobą jedne cele, a osiągając inne, co otrzymujesz? Właśnie – dwie linie, które są równoległe. I jeśli na końcu jednej się znajduje wspaniały seks, to nie znaczy, że dojdziesz do niego po drugiej linii. Ten błąd leczy się uczciwością w stosunku do siebie – stawiaj przed sobą realne cele, wynikające ze Twoich rzeczywistych pragnień czy potrzeb, a realnie je osiągniesz.</p>
<p>5. Szczęście – to po prostu wynik bardzo dokładnych przygotowań.</p>
<p>Własna odpowiedzialność.<br />
Rozumiem, że ten problem trudno jest ominąć, bo jego rozmiar ma kosmiczne rozmiary, ale: TY, I TYLKO TY JESTEŚ ODPOWIEDZIALNY ZA TO, CO SIĘ Z TOBĄ DZIEJE W TWOIM ŻYCIU.</p>
<p>Trudne, nieprawdaż? Chodzi o to, że Twój świat – to odbicie Twojego stosunku do niego. I jeżeli będziesz pewien siebie i swego świata, Twój świat, Twoja mapa, będą pewne Ciebie. Trzeba po prostu nauczyć się odpowiedzialności, odpowiedzialności za wszystko. Trzeba nauczyć się odpowiadać za swoje słowa, trzeba brać odpowiedzialność za zmiany w sobie, trzeba brać odpowiedzialność za swoje komunikacje, swoje czyny, swoje myśli.</p>
<p>Wszystko w Twoim życiu dzieje się dlatego, że Ty na to pozwalasz. Porównaj sposoby postępowania dwóch rodzajów ludzi: „Chciałem, ale… próbowałem, ale ona… Prawie zrobiłem, ale ona…” i „Zachciałem i spróbowałem, nawet jeżeli ona, zrobiłem wbrew…”.</p>
<p>Masz pełną swobodę wyboru – wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje zmiany i zwycięstwa, lub zostawić innym tę słodką dolę!</p>
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betheman.pl/2009/12/22/spojrz-prawdzie-w-oczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Znajomości w Internecie</title>
		<link>http://betheman.pl/2009/12/22/znajomosci-w-internecie/</link>
		<comments>http://betheman.pl/2009/12/22/znajomosci-w-internecie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 18:04:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ivo</dc:creator>
				<category><![CDATA[1-Znajdź]]></category>
		<category><![CDATA[2-Zapoznaj]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[podryw w internecie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betheman.pl/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[W tym artykule wspomnę o najczęściej popełnianych na portalach znajomości błędach, przez które dziewczyny nie odpowiadają na wasze wiadomości. Codziennie miliony facetów odwiedzają portale społecznościowe i randkowe, patrzą na zdjęcia dziewczyn i piszą do nich z nadzieją na wzbudzenie zainteresowania i wyciągnięcie dziewczyny na randkę. Lecz smutna prawda jest taka, że na większość tych wiadomości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym artykule wspomnę o najczęściej popełnianych na portalach znajomości błędach, przez które dziewczyny nie odpowiadają na wasze wiadomości.</p>
<p>Codziennie miliony facetów odwiedzają portale społecznościowe i randkowe, patrzą na zdjęcia dziewczyn i piszą do nich z nadzieją na wzbudzenie zainteresowania i wyciągnięcie dziewczyny na randkę.</p>
<p>Lecz smutna prawda jest taka, że na większość tych wiadomości nigdy nie dostaną odpowiedzi.</p>
<p>Dlaczego? Co mężczyźni robią nie tak? Może trzeba szukać kobiet, które są już od dawna zarejestrowane i znajdują się na końcu listy, lub takich, które dopiero założyły konto i jeszcze nie zostały zaatakowane przez armię napalonych facetów?</p>
<p>Można. Lecz ta taktyka: po pierwsze -  też nie gwarantuje sukcesu, a po drugie &#8211; trzeba będzie zostawić próby podejścia do najlepszych i najładniejszych dziewczyn, by zajmować się nikogo nie interesującymi dziewczynami, lub próbować konkurować z pozostałymi facetami o prawo bycia 293 mężczyzną, który do niej napisał.</p>
<p>Zatem jeszcze raz – na czym polega błąd większości mężczyzn? Czemu większość ich wiadomości jest ignorowana?</p>
<p>W tym tekście opiszę Trzy Główne Błędy Popełniane Na Portalach Znajomości, które  popełnia 99% mężczyzn, i które prawdopodobnie robisz i Ty. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu, Internet stanie się dla Ciebie w uwodzeniu bardziej przyjazny.</p>
<p>Więc: jedziemy.</p>
<p>Błąd №1. Banalność.</p>
<p>Jeżeli kiedykolwiek ogarnie was nienawiść do całej ludzkości, najlepszą metodą, by upewnić się w jej głupocie i nikczemności, jest założenie profilu dziewczyny i sprawdzenie, co będą do niej pisali inni mężczyźni.</p>
<p>Jeżeli nigdy tego nie robiliście – będziecie zdziwieni.</p>
<p>Zróbcie eksperyment. Dodajcie kilka ładnych zdjęć, jakiś typowy tekst („Jestem szczera i ładna, nigdy się nie nudzę. Lubię tańczyć.. ”), a dostaniecie mnóstwo wiadomości od mężczyzn.</p>
<p>Co będą pisali faceci?</p>
<p>Otrzymacie dziesiątki lub nawet setki praktycznie identycznych wiadomości, w których będą się pytali „Co słychać?” lub napiszą „Chcę cię poznać!”, rzucą komplement i napiszą wiersze. Zapytają też, co taka ładna dziewczyna robi na tym portalu. Mężczyźni dość szybko zaproponują spotkanie (najśmieszniejsze kiedy propozycja przychodzi jednocześnie od 38 niepełnych profili), sponsorowanie, przyślą zdjęcie swojej męskiej części ciała lub zawstydzą was za to, że założyliście sobie konto.</p>
<p>A najgłupsi wam „mrugną”.</p>
<p>Jak to dokładnie wygląda?</p>
<p>Roman dzisiaj 13:38<br />
Cześć aniołku! Chciał bym się dowiedzieć, kim dla Ciebie jest prawdziwy mężczyzna.</p>
<p>Stefan dzisiaj 14:11<br />
Cześć. Chciałbym Cię poznać. Proponuję się zapoznać… zdzwonić się i, jeśli będziesz chciała, spotkać się… może sobie się spodobamy <img src='http://betheman.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Max dzisiaj 14:28<br />
…………………………….. tylko po to, by podnieść Twoją samoocenę…………………, mam nadzieję , że zrozumiesz prawidłowo….. !!!!! A jeśli zrozumiesz nie tak jak zakładałem, no to przepraszam…… !!!!! <img src='http://betheman.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> ))))</p>
<p>Alex dzisiaj 14:32<br />
Cześć, ślicznotko! Super wyglądasz! Chciałbym cię poznać!</p>
<p>Tomek dzisiaj 14:49<br />
Cześć! Czym się zajmuje taka fajna dziewczyna???</p>
<p>Sebastian dzisiaj 02:51<br />
Dziewczyno, jesteś księżniczką z jakiejś nadzwyczaj pięknej bajki, lub boginią? I czy będzie mógł zwykły śmiertelnik liczyć chociażby na jedno spojrzenie, no i chciałoby się trochę porozmawiać?</p>
<p>Eugeniusz dzisiaj 03:19<br />
Cześć!!! Fajnie wyglądasz, bardzo chce cię poznać i porozmawiać… Rozumiem, że od razu pytać o nr telefonu nie wypada, ale spróbuję. Napisz swój numer!? Tak będzie łatwiej się skontaktować i wszystkiego o sobie się dowiedzieć….. Lub jeśli nie chcesz, możemy na razie tu pogadać… Co powiesz, napiszesz? P.s. naprawdę jesteś Fajna</p>
<p>Eugeniusz dzisiaj 03:22<br />
Cukiereczek!!! Mmmm…….</p>
<p>Carlos dzisiaj 04:38<br />
Cześć… wiesz na 99% jestem pewny, że mi nie odpiszesz, bo nie mam zdjęcia, ale na 1% jestem pewny, że dzisiaj będę miał szczęście…. Jutro dodam zdjęcia…. Chcesz pogadać???? )))</p>
<p>Po prostu wejdźcie na jakiś duży portal i załóżcie profil kobiety. Dodajcie gdzieś w rubryce o sobie literę „Z”, żeby pozostali, którzy są w temacie, wiedzieli, że to eksperyment.</p>
<p>Po tym jak emocje spadną i przeświadczycie się o szarości i prymitywności większości mężczyzn, wracajcie do czytania.</p>
<p>*</p>
<p>Wróciliście? Świetnie. Słuchajcie, wszyscy ci mężczyźni przenoszą na portale swoje uczucia z rzeczywistości.  Jeśli więc zobaczycie ładną kobietę na ulicy lub w pubie, możecie podejść do niej i powiedzieć zwykłe: „Cześć. Podobasz mi się. Co słychać?” – i jeżeli jesteś mężczyzną z iskierką, dziewczyna popatrzy na ciebie, zrozumie to i doceni.</p>
<p><strong>Lecz na portalach to tak nie działa!</strong></p>
<p>Ładne dziewczyny otrzymują tony jednakowych banalnych wiadomości. One po prostu nie mogą spośród dwustu trzydziestu trzech wiadomości „Cześćcosłychać?” odnaleźć właśnie Twoje i ocenić dzięki Twojemu „Cosłychać?” stopień ciekawości Twojej osoby. Zazwyczaj na odwrót – twoja ciekawa osoba zostanie dodana do kosza, gdzie będzie leżała z innymi mężczyznami, którzy napisali jej, że wygląda jak kotka, lub wysłali różyczkę z ASCII-symboli.</p>
<p>*</p>
<p>Błąd №2. Pośpiech.</p>
<p>Ty wiesz i ja wiem, że normalnym mężczyznom zupełnie się nie chce ciągnąć głupich rozmów w sieci,  że chodzi o szybkie i zdecydowane  spotkanie się z atrakcyjną kobietą. Bo czy naprawdę jest jakiś sens z tych gadkach? Przecież cel jest jeden – spotkać się.</p>
<p>Lecz sęk w tym, że tak pomyśleli jednocześnie WSZYSCY mężczyźni, którzy do niej napisali. A więc większość z nich spróbuje wyciągnąć ją na spotkanie już w pierwszej lub drugiej wiadomości.</p>
<p>… I im się nie uda.</p>
<p>Słuchajcie, najbardziej przykrą rzeczą podczas Internet-znajomości – jest bycie podobnym do pozostałych dwy tysięcy stu czterdziestu dziewięciu, którzy już do niej napisali. W tej rzeczywistości, gdzie wszyscy dążą do tego, by wyciągnąć ją na spotkanie, będziesz się pozytywniewyróżniać, jeśli dasz jej do zrozumienia, że chciałbyś najpierw trochę porozmawiać, aby lepiej ją poznać.</p>
<p>Co z tego będziesz miał? A może pomyśli, że zamiast krwi masz płyn hamulcowy?</p>
<p>W żadnym wypadku. Dasz raczej do zrozumienia, że nie jesteś aż tak głodny jak faceci i że wybiera nie tylko ona. Gracie i kreujecie się co najmniej na równych, podczas gdy pozostali mężczyźni jedynie zarzucają komplementami, by „wymodlić” spotkanie.</p>
<p>Omówmy jednak dwa przypadki, kiedy Tobie dadzą numer telefonu i zgodzą się na spotkanie po pierwszej wiadomości:<br />
1.    Jeżeli wyglądasz jak model z międzynarodowego magazynu mody.<br />
2.    Jeżeli znasz metodę szybkiego podrywania na portalach znajomości.</p>
<p>Lecz załóżmy, że ani 1, ani 2 nie pasuje do ciebie. Dlatego, jeżeli zamiast szybkiego zaproszenia „na kawę” zaproponujesz „na początek” ciekawą wciągającą rozmowę – zostaniesz zauważony.</p>
<p>Błąd №3. Brak niezłomności.</p>
<p>To ostatni, lecz nie mniej ważny od innych pozostałych męskich grzechów. Wiecie, jak działa większość mężczyzn? Przebiegają mnóstwo profili, zostawiając na każdym z nich jedną wiadomość.</p>
<p>… I nigdy nie wracają z powrotem.</p>
<p>W tym samym czasie są tacy, co śledzą profile dziewczyn i nieustannie piszą ciekawe, pozytywne wiadomości, osiągając sukces w samych niewiarygodnych przypadkach. Będziecie zdziwieni, jak dobrze działa niezłomność. Przynosi rezultaty nie tylko w rzeczywistości, ale i na portalach znajomości. Dziewczyny bardzo lubią, kiedy  &#8211; może i nie najładniejszy mężczyzna w mieście pewnie próbuje ją zdobyć. Niezłomność zatem to bardzo mocny i ważny argument.</p>
<p>Więc teraz już znacie przynajmniej trzy podstawowe błędy (w sumie naliczyłem ich co najmniej piętnaście), popełniane przez mężczyzn na portalach znajomości:<br />
- banalność<br />
- pośpiech<br />
- brak niezłomności.</p>
<p>A teraz do dzieła.<br />
Powodzenia!</p>
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<p><!--Session data--></p>
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betheman.pl/2009/12/22/znajomosci-w-internecie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uwodzenie w 3 randki</title>
		<link>http://betheman.pl/2009/12/22/uwodzenie-w-3-randki/</link>
		<comments>http://betheman.pl/2009/12/22/uwodzenie-w-3-randki/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Dec 2009 17:34:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ivo</dc:creator>
				<category><![CDATA[2-Zapoznaj]]></category>
		<category><![CDATA[3-Zainteresuj]]></category>
		<category><![CDATA[4-Zbliż się]]></category>
		<category><![CDATA[5-Zakończ]]></category>
		<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[proces]]></category>
		<category><![CDATA[techniki]]></category>
		<category><![CDATA[uwodzenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://betheman.pl/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[W tym artykule przedstawię jedną z naskuteczniejszych technik uwodzenia w naszym kręgu kulturowym. Chodzi o opracowany przez znaną rosyjską szkołę uwodzenia Model 3 Randek. Jest on tak skuteczny w naszym kręgu kulturowym, że dla wielu jest absolutną podstawą jeśli chodzi o skuteczne podejście do tematu. Tajemnica Modelu 3 Randek polega na tym, że jest on [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym artykule przedstawię jedną z naskuteczniejszych technik uwodzenia w naszym kręgu kulturowym. Chodzi o opracowany przez znaną rosyjską szkołę uwodzenia Model 3 Randek. Jest on tak skuteczny w naszym kręgu kulturowym, że dla wielu jest absolutną podstawą jeśli chodzi o skuteczne podejście do tematu.</p>
<p>Tajemnica Modelu 3 Randek polega na tym, że jest on całkowicie aprobowany społecznie. W ten sposób uwodzone są miliony kobiet i nikt nigdy nie oskarży Cię o to, że dziwnie się zachowujesz lub że przypominasz „lowelasa”. Jest to wręcz standardowa w naszej w naszej kulturze kolejność działań. Niczego innego od mężczyzny na ogół się nie oczekuje.</p>
<p>A więc po pierwsze: randka to nie spotkanie, to proces. Każda randka to określony etap w rozwoju danej relacji. I nie jest ważne, ile razy musisz spotkać się z dziewczyną, aby przejść do następnego etapu. Wyjaśniam: jedna randka (pierwsza) może rozciągnąć się na, powiedzmy, kilka waszych fizycznych spotkań.</p>
<p>Po drugie: podczas jednego spotkania może mieć miejsce kilka randek. To znaczy, że możesz zapoznać się z dziewczyną w dzień, a w nocy mieć z nią niezrównany seks. Tak czy inaczej, przejdziecie przez kilka etapów w rozwoju waszej relacji, a etapy te nazywamy właśnie „randkami”.</p>
<p>Po trzecie: to dziewczyna decyduje o tym, czy zasłużyłeś na kolejne spotkania (randki). Robisz po prostu to, co do Ciebie należy. Jeśli spodobałeś się dziewczynie – sama przyjdzie na kolejne spotkanie z Tobą*.  (Odsyłacz: lub zostanie na noc, informując wszystkich zainteresowanych, że nocuje u koleżanki). Obrażać się z powodu decyzji dziewczyny nie ma najmniejszego sensu, to tak samo jak obrażać się na pogodę. Powinieneś jedynie przeanalizować swoje zachowanie i zastanowić się, w którym miejscu można w przyszłości postąpić inaczej. W tym celu wykorzystać można model informacji zwrotnej, o którym także piszę w tej książce.</p>
<p>Etapy uwodzenia są zawsze takie same: Znajdź – Zapoznaj się – Przyciągnij – Zbliż się &#8211; Seks. Po prostu rozbiliśmy proces na cztery etapy (trzy randki i etap przygotowawczy lub zerowy) i uparcie rekomenduję trzymać się tej właśnie kolejności działań. To optymalny wariant pod względem ponoszonych kosztów i uzyskiwanych rezultatów.</p>
<p>Etap zerowy (przygotowawczy) – Znajdź i zapoznaj się.</p>
<p>Na tym etapie przed Tobą proste zadanie. Można nawet rzec, że bardzo proste – znajdź dziewczynę, która się Tobie spodoba, zapoznaj się z nią, weź jej numer telefonu lub jakiś inny namiar. Wszystkie działania, które zostaną przeprowadzone do czasu pierwszego faktycznego spotkania z dziewczyną, będziemy uważać za etap zerowy (przygotowawczy).</p>
<p>Co masz robić? Znajdź dziewczynę (na ulicy, w klubie, w metro, samolocie, gdzie tylko chcesz, nawet tam, gdzie diabeł mówi dobranoc), nawiąż z nią znajomość (zrób to jak chcesz), wymieńcie się namiarami (telefon, GG, adres poczty elektronicznej, adres zamieszkania) i umów się na kolejne spotkanie (na przykład zaproponuj kino lub kawę).</p>
<p>Cel przygotowawczego etapu: zrobić wszystko, aby dziewczyna pojawiła się na pierwszej randce.</p>
<p>Instrumenty: umiejętność nawiązywania znajomości, umiejętność zainteresowania swoją osobą.</p>
<p>Czas: nie więcej niż 15 minut.</p>
<p>Pierwsza randka: przyciągnij.</p>
<p>Twoim zadaniem jest maksymalne zainteresowanie dziewczyny swoją osobą (w pierwszej kolejności swoją osobowością). Powinieneś pokazać swoje podobieństwo do wszystkich jej znajomych razem wziętych. Następne w kolejności zadanie polega na tym, aby udowodnić, że jesteś odpowiednim dla niej mężczyzną, który potrafi trzeźwo i prawidłowo * (odsyłacz: prawidłowo z punktu widzenia dziewczyny. Jakie życie jest niesprawiedliwe!) myśleć i osądzać. No i pamiętaj o <strong>modelu 100 punktów</strong> – będzie ci tutaj potrzebny, jak nigdzie indziej.</p>
<p>Podstawowy scenariusz pierwszej randki – spędzenie razem wieczoru w jakimś przyjemnym miejscu i prosta rozmowa o życiu. Możecie spotkać się w kawiarni. Albo w restauracji. Nie powinieneś brać pierwszej randki zbyt poważnie – traktuj ją jak swego rodzaju „oględziny”. Dziewczyna patrzy na Ciebie, Ty na nią i oboje decydujecie, czy ta cała zabawa jest wam potrzebna. A wszystko to w kontekście „pogadania o życiu”.</p>
<p>Cel pierwszej randki: zrobić tak, aby dziewczyna przyszła na druga randkę.</p>
<p>Limit czasowy: od 40 do 60 minut. Po tym czasie łatwo stać się kolegą do rozmów, co oznacza stosunki czysto przyjacielskie.</p>
<p>Randka druga: zbliżyć się lub pokazać się w roli potencjalnego kochanka.</p>
<p>Zanim zacznę pisać o drugiej randce, chcę, abyś zrozumiał bardzo istotną rzecz. Nie musisz już niczego udowadniać ani sobie, ani dziewczynie. Już wzbudziłeś jej zainteresowanie. Przecież przyszła na drugą randkę. Wystarczy, że całą resztę zrobisz ładnie i poprawnie.</p>
<p>Twoje działania na pierwszej randce to powtórzenie przerobionego materiału i wyłożenie nowego. Przez pierwsze piętnaście – trzydzieści minut musisz jedynie gawędzić o życiu, a cały pozostały czas – stopniowo zbliżać się do dziewczyny. Rękami, palcami i językiem. Nie wolno ci powstrzymać strumienia jej świadomości. Innymi słowy, dużym błędem będzie, jeśli nagle przestaniesz mówić i zaczniesz ją dotykać. Dotykać trzeba, ale nie przestając rozmawiać.</p>
<p>Musisz pokazać kobiecie jedną istotną rzecz, której ona być może się domyśla, ale mogła jej nie zauważyć. Musisz pokazać jej, że jesteś mężczyzną. I że traktujesz ją jak kobietę. Że jej pragniesz. Seksu z nią. Tutaj. Teraz.</p>
<p>Sygnałem do zakończenia drugiej randki jest jawna odmowa seksu. I ważna uwaga: albo kobieta naprawdę nie ma na to ochoty tutaj i teraz, albo jest to cześć gierki w typu „chciałabym, ale nie wypada”. Ważne, abyś nie pomylił się w ocenie sytuacji.</p>
<p>Cel drugiej randki jest banalny. Starasz się doprowadzić do tego, aby dziewczyna przyszła na trzecią randkę (lub druga randka gładko przechodzi w trzecią).</p>
<p>Limit czasowy: nie więcej niż 4 godziny. Jeśli w tym czasie do niczego nie dojdzie, znaczy to, że lepiej spróbować następnym razem.</p>
<p>Randka trzecia: seks</p>
<p>Twoje zadanie na trzeciej randce jest proste jak nigdy dotąd.  Powinieneś szybko przeprowadzić dziewczynę przez pierwsze i drugie stadium kontaktu, a potem zaprowadzić ją w jakieś bardzo interesujące miejsce, gdzie bardzo lubisz przebywać.</p>
<p>Pytanie, które często słyszę w tym momencie brzmi: skąd mogę mieć pewność, że seks będzie akurat na trzeciej randce? Odpowiadam. Jak myślisz: jeśli dama długotrwale odrzucała Twoje zaloty na poprzednim spotkaniu, to czego oczekuje na następnym? Rozmowy o kwiatach? Rzecz jasna nie. Jest już w zupełności gotowa do sfinalizowania zalotów i gierek, a także do rozpoczęcia poważniejszej relacji z Tobą. Pokazała to w jeden prosty sposób&#8230; przychodząc na trzecią randkę.</p>
<p>Ja to rozumiem, Ty to rozumiesz i wiele mężczyzn to rozumie. Jeśli dziewczyna przyszła na trzecią randkę, jest już gotowa oddać Ci się we wszystkich możliwych i niemożliwych pozycjach. Jest jednak jedno „ale” – musisz zademonstrować nagły wybuch pożądania i namiętności i zrobić wszystko, aby rano dziewczyna wyszła na uginających się nogach.</p>
<p>Oznacza to, że nie warto rzucać się na nią z okrzykiem „Hura! Żywa baba!”, zaś warto poczekać pół godziny. Ten czas doskonale można spożytkować, najpierw gawędząc o życiu (piętnaście minut), a następnie rozbudzając instynkt prokreacji (kolejne piętnaście minut). A dalej&#8230; nie będziesz już potrzebować podręcznika pod tytułem „Szkoła efektywnego uwodzenia”, ale czegoś bardziej praktycznego, na przykład poradnika „Kamasutry”.</p>
<p>Cel trzeciej randki: mnóstwo niezapomnianych orgazmów.</p>
<p>Limit czasowy: nieograniczony.</p>
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<p><!--Session data--></p>
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
<input id="gwProxy" type="hidden" />
<input id="jsProxy" onclick="jsCall();" type="hidden" />
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://betheman.pl/2009/12/22/uwodzenie-w-3-randki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

